tlo-chalo-09.jpg

Artykuły uczniów

Jak wygląda szkoła bez ocen, lekcji i zadań domowych?
– czy to w ogóle możliwe?

Ania

Należy zacząć od tego, że oceny w bardzo niewielu przypadkach naprawdę odzwierciedlają umiejętności ucznia. Co więcej, wcale nie uwzględniają zaangażowania oraz chęci.

chalo-06.jpg

1. Negatywny wpływ ocen na funkcjonowanie ucznia w szkole

Należy zacząć od tego, że oceny w bardzo niewielu przypadkach naprawdę odzwierciedlają umiejętności ucznia. Co więcej, wcale nie uwzględniają zaangażowania oraz chęci. Najwyższą wagę mają oceny z testów, na których uczeń bardzo łatwo może się potknąć. Wystarczy popełnienie głupiego błędu (np. przeczytanie polecenia bez zrozumienia) i cały przedmiot może wisieć na włosku. Zadaniem nauczycieli nie jest przecież przyłapywanie na niewiedzy, tylko uczenie. Każdy uczeń zna stres przy wyczytywaniu ocen po ważnym sprawdzianie, prawda? A może jednak nie każdy… Jedyną skuteczną metodą na to, aby celem uczniów nie były oceny, jest całkowite pozbycie się ich. Chrześcijańskie Autorskie Liceum Ogólnokształcące (ChALO) tak właśnie zrobiło.

Wiedza nastolatka to przecież coś więcej niż przekazać może skala od 1 do 6. Ocenianie powoduje u uczniów frustrację, ogromny stres i ustala w klasie niepotrzebną hierarchię. Czasem nastolatek poświęca dużo swojego czasu na naukę, a mimo to nie udaje mu się jej przyswoić w sposób oczekiwany na teście. Kiedy dostanie on jedynkę, jest załamany i traci chęci do dalszej nauki. To logiczne – uważa, że nie jest ona opłacalna. Jest tak, ponieważ ocenianie, które ma motywować, tak naprawdę demotywuje.

Często rodzice oraz nauczyciele chcą, żeby ich dziecko miało same dobre stopnie. Czy jest jednak tak, że człowiek musi być dobry ze wszystkiego? Nawet nie może! A jednak, tego właśnie oczekują od ucznia tradycyjne szkoły publiczne. Słabe stopnie są wrzucane do jednego worka z brakiem dyscypliny, lenistwem i głupotą. Czy jest to jednak trafne w większości przypadkach? Uczniowie odpowiedzieliby jednoznaczne „NIE”.

 

2. Co, jeśli nie oceny?

Na pewno zastanawiasz się, jak sprawdza się wiedzę w ChALO, jeżeli nie ma tam ocen? Jest to bardzo mocno powiązane z zaufaniem nauczyciela do ucznia oraz odwrotnie. Ta szkoła chce nauczyć młodych ludzi myślenia – nie przyswajania danej treści. Dobrym przykładem jest historia. Dlaczego o danej bitwie może być tylko jedna opinia? Kiedy uczeń dowie się jak przebiegło dane starcie – może wyrazić swoją opinię na ten temat. Odpowiedzi na teście uczniów nie muszą być przecież takie same.

W ChALO zamiast ocen stosuje się kolory – zielony, żółty oraz czerwony. To uczeń decyduje o tym, na jakim poziomie chce zaliczyć dany test i który przedmiot naprawdę go interesuje. Zielony kolor nie jest gorszy od czerwonego (jak jedynka od szóstki). Zielony kolor oznacza opanowanie materiału tylko na podstawowym poziomie z własnego wyboru. Czy nie myślisz często, po co jest ci kilkanaście przedmiotów, jeśli w przyszłości wykonywać będziesz tylko jeden zawód? Znaleźliśmy odpowiedź! Zalicz przedmioty, które mniej cię interesują na zielony, te które bardziej na żółty, a te których jesteś pasjonatem – na czerwony.

W ten sposób młodzież nie porównuje się ze sobą nawzajem, bo jest świadoma, że każdy został stworzony do czegoś innego i wcale nie trzeba być człowiekiem orkiestrą, by dobrze zaliczyć liceum.

 

3. Samodyscyplina w szkole bez ocen

Na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że samodyscyplina w szkole bez ocen jest duża trudniejsza niż w szkole z ocenami. Czy jest tak naprawdę? Zdaje się, że jest zupełnie odwrotnie. Oceny, które „decydują o twojej przyszłości” nie są zgodne z tym, co tak naprawdę potrafimy. Metodą 3 Z (zakuj, zdaj, zapomnij) można przecież mieć średnią 6.00! Czy można jednak nazwać taką osobę inteligentną?

Brak stresu motywuje do nauki i pobudza naszą samodyscyplinę. Nauczyciele ChALO zachęcają do nauki – nie do dobrych ocen. Wbrew pozorom jest to ogromna różnica. Gdy uczeń wie, że może skupić się głównie na przedmiotach, które go interesują, łatwiej jest mu zabrać się do pracy.

 

4. Co to znaczy szkoła bez lekcji?

W Finlandii nie ma prac domowych ani tradycyjnych lekcji. Czym to skutkuje? Fiński system edukacji jest uważany za najlepszy system na świecie. Zamiast przedmiotów szkolnych Finowie omawiają dane tematy. Zamiast powiedzieć: „Idę na historię” mogą powiedzieć: „Idę na II wojnę światową z perspektywy politycznej, geograficznej i ekonomicznej”.

Tradycyjne lekcje trwają przede wszystkim za długo. Młodzież od 14-16 lat może być skoncentrowanym ok. 45 – 55 minut. Wszystko wydawałoby się ok, jeśli w dniu odbywałaby się tylko jedna lekcja. Gdy młodzi ludzie są zmuszani do maksymalnej koncentracji, np. 8 razy z rzędu, przemęczają się. Nauczyciele nie chcą chyba zamęczyć uczniów, a raczej wzbudzić w nich ciekawość. W liceum ChALO są wykłady, rozszerzenia oraz konwersatoria językowe. Wykłady trwają tylko 20 minut, a nauczyciele są również dostępni na tzw. pracy własnej – godzinach, w których uczniowie sami próbują rozgryźć dane zagadnienia przedmiotowe.

 

5. Korzyści z braku zadawania prac domowych

Młodzież wychodzi ze szkoły po 8 godzinach, a potem i tak uczy się jeszcze w domu? Nauka jest ważną częścią życia nastolatka, ale nie ma być jego całym życiem. Uczniowie są przemęczeni, przez co są mniej efektywni. Czy godziny, w których odbywają się lekcje nie są wystarczające, aby przyswoić wiedzę na dany dzień? Czy, aby uczeń mógł miło spędzić wieczór musi zaniedbać szkołę? Tak działają prace domowe w szkołach publicznych.

ChALO sugeruje rozwiązanie – brak prac domowych. Wspomniana wcześniej praca własna (ok. 3 godziny dziennie) jest w szkole momentem, w którym uczeń może odrobić „pracę domową” ze wszystkich przedmiotów nawet z pomocą nauczyciela. Nastolatek, który mądrze wykorzysta ten czas, ma wieczory na rozwijanie swoich pasji… lub po prostu na odpoczynek, którego potrzebuje każdy.